Piórko 2022

"Brerep!"
To zaskakująca opowieść o odnajdywaniu siebie i wychodzeniu poza schemat.
Laureaci 2022

Sonia Miniewicz
Laureatka w Kategorii Tekst
Mieszka we Wrocławiu, ale marzy o domku na wrzosowiskach w Haworth, wiosce, w której żyły siostry Bronte. Ukończyła filologię polską, pracuje jako redaktorka i dziennikarka. Uzależniona od pisania, filmów i sukienek. Lubi głośno śpiewać, chociaż podobno nie powinna. Kupuje zdecydowanie zbyt dużo książek, ale wciąż wierzy, że znajdzie czas, żeby je przeczytać. Mama… czterech kotów.

Silvia Pizzati
Laureatka w Kategorii Ilustracje
Urodziła się w Mediolanie, ale wychowała się w Polsce. Na co dzień zajmuje się projektowaniem graficznym, choć bardziej lubi opowiadać historie za pomocą rysunku. Od lat jednym z jej marzeń jest ilustrowanie książek. Zawsze zapełniała zeszyty szkicami, nawet wtedy kiedy nie powinna. Od dzieciństwa fascynowały ją filmy animowane i baśnie. Ma sporo zainteresowań, o których lubi rozmawiać przy kawie. Wielbicielka zwierząt, szczególnie kotów. Ponad połowę jej szafy wypełniają sukienki w kwieciste wzory co podkreśla jej barwną osobowość.
Opinie Jury
Warstwa graficzna tej historii to nieprzeciętna wrażliwość w połączeniu z doskonałym warsztatem i wyczuciem akcji. Czytelnicy z pewnością dadzą się ponieść!
Emilia Dziubak,ilustratorka
Brerep to pouczająca opowieść, która daje odwagę przełamywania utartych schematów oraz podążania własnymi oryginalnymi ścieżkami. Pokazuje, że nawet przekraczając granice między rzeczywistością a wyobraźnią, warto pozostawać po prostu sobą.
Jarosław Gugała,
dziennikarz
„Brerep, to książka napisana lekko i z humorem. Uczy nas trudnej sztuki nieszablonowego myślenia. Warto zaproponować dzieciom taki sposób postrzegania świata. Podobno nie ma dzieci, które nie lubią czytać. Są tylko takie, które nie znalazły odpowiedniej książki. Myślę, że Brerep może być taką książką.
Renata Piątkowska,
autorka książek dla dzieci i młodzieży
Brerep to wyjątkowa książka przede wszystkim dla dzieci, ale także… dla dorosłych. Niezależnie od wieku lekturze tej książki towarzyszy tyleż uśmiechów, co refleksji nad wyborami pewnej bardzo nietypowej żaby, która udowadnia, że warto pozostać sobą niezależnie od tego, czego oczekują od nas inni.
Arkadiusz Mierzwa,
dyrektor ds. komunikacji sieci Biedronka,
członek jury konkursu „Piórko”
Fragment książki „Brerep”

Byłam głodna. Siedziałam w prowizorycznym namiocie, nie za bardzo wiedząc, co powinnam robić dalej. Z prawdziwym zainteresowaniem obserwowałam latającą obok mojej głowy muchę i już-już czaiłam się do skoku, gdy, oczywiście, pojawił się on, cały na czerwono. Żabopsuj.
– Co czynisz, moja pani? – zapytał podejrzliwie książę, wchodząc do mojego schronienia, a ja, próbując ukryć zmieszanie, zamarłam w pozie à la jezioro łabędzie.
– Niiic – mruknęłam, pozwalając owadowi czmychnąć.
A potem zatrzepotałam rzęsami, co, jak zdążyłam się zorientować, sprawiało, że książę robił się bardziej rozkojarzony.

– Pani moja, jutrzenko, córko księżyca… – zaczął, ale przerwałam mu machnięciem ręki.
Wyraźnie obruszony moim grubiańskim zachowaniem westchnął i poprosił, żebym wyszła z namiotu. Wskazał mi przywiązanego do drzewa znudzonego białego rumaka, który grzebał dla rozrywki kopytem w ściółce leśnej.

Wylądowałam w objęciach zgarbionej postaci w łachmanach i z pokaźnym nosem zdobnym w wielką brodawkę. Przez chwilę milczeliśmy wszyscy: ona wyraźnie zszokowana, bo spadające z nieba księżniczki to podobno dość niecodzienny widok, ja – bo nie do końca wiedziałam, co się mówi w takich sytuacjach.
– Ładna dziś pogoda – stwierdził Lucek, próbując zacząć rozmowę swoim niezawodnym sposobem, zgrabnie łącząc nikomu nieprzydatną informację z ciekawostką meteorologiczną.
Kobieta go zignorowała i zachrząkała gniewnie. Spojrzenie na koszyk z nadgniłymi jabłkami powiedziało nam wszystko – to musiała być okoliczna handlarka, która w ramach sąsiedzkiej przysługi dostarczała krasnoludkom pożywienie.
– Jabłuszko dla ślicznej księżniczki? – spytała, podając mi owoc kostropatą, szponiastą dłonią.