Piórko 2019

Książka pt.: O królewiczu, który się odważył

"O królewiczu, który się odważył"

To opowieść, która pomoże dziecku nabrać odwagi w spełnianiu swoich najskrytszych marzeń.

Laureaci 2019

Zdjęcie - Katarzyna Wierzbicka

Laureatka w Kategorii Tekst Katarzyna Wierzbicka

Katarzyna Wierzbicka ukończyła Bibliotekoznawstwo i Informację Naukową na Uniwersytecie Warszawskim. Była księgarką, obecnie pracuje w przedszkolu. Mama trójki dzieci. Uwielbia książki fantasy – choć ma zdecydowanie za mało czasu na czytanie. Kocha musicale i podróże. Prowadzi bloga, na którym można znaleźć historyjki o życiu z dziećmi oraz pisane z przymrużeniem oka przemyślenia na tematy związane z macierzyństwem.

Zdjęcie - Julia Hanke

Laureatka w Kategorii Ilustracje Julia Hanke

Julia Hanke ukończyła architekturę krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Obecnie zajmuje się projektowaniem graficznym oraz tworzeniem ilustracji na potrzeby animacji. Często w jej ilustracjach pojawiają się elementy roślinne, lubi eksperymentować z teksturami oraz abstrakcyjnymi formami. Uwielbia oglądać stare bajki Disneya, kolekcjonować płyty CD i spacerować po Warszawie ze swoim psem.

Opinie Jury

Autorka wie, że do dzisiejszych dzieci trzeba mówić z uśmiechem, humorem i dystansem. Nawet o rzeczach ważnych, a może przede wszystkim o takich. Mamy tu smoka, rycerza, księżniczkę, żabę… wydaje się wam, że już wiecie co się wydarzy? Otóż nic bardziej mylnego! Pozwólcie się zaskoczyć!

Agnieszka Karp-Szymańska,CzasDzieci.pl

Ilustracje pani Julii Hanke zabierają odbiorcę w cudowny i nieoczywisty świat bajki. Pełne uroku postacie podróżują po bajecznej krainie koloru i tekstury, gdzie każda kolejna grafika to nowa przygoda do odkrycia.

Kasia Nowowiejska,ilustratorka

Fragment książki

Bardzo dawno temu w odległej krainie znajdował się zamek, w którym żyli król i królowa. Mieli oni dwóch synów – starszy był silny, mądry i odważny. Tak przynajmniej wszyscy uważali. Nato- miast młodszy... Cóż, cały dwór królewski traktował go jak prze- miłe, urocze dziecko. Rodzice głaskali go po jasnych loczkach, częstowali cukierkami, a kiedy robił coś wbrew ich myśli, odsyłali do komnaty lub stawiali do kąta.

– To niesprawiedliwe – żalił się chłopiec swojej przyjaciółce Hermenegildzie, córce damy dworu. – Jestem synem króla, mam złotą koronę, a czuję się czasem, jakbym był niewidzialny! Taki mały i nieważny. Nikt nie liczy się z moim zdaniem!

– Mnie to mówisz? Przynajmniej nie jesteś dziewczynką, i to o takim beznadziejnym imieniu. Co też mojej mamie strzeliło do głowy, żeby mnie tak nazwać? Wszyscy tylko chichoczą pod nosem, gdy się przedstawiam.

– Wiem, wiem. – Królewicz nie pierwszy raz słyszał te narzekania. – Ale co zrobisz? Masz takie imię i już. Musisz z tym żyć. A ja chcę udowodnić, że jestem kimś, kogo należy brać na poważnie, a nie jakimś zwykłym chłopcem.

Hermenegilda obrzuciła uważnym spojrzeniem różaną, okrą- głą buzię królewicza i jego niebieskie oczęta.